3 XII 1909: sprawa domów pod Wawelem

Kolejny krakowski temat, ciekawy, choć informacje podane w prasie są nieprawdziwe.


Podana notka prasowa pochodzi z dziennika wydawanego we Lwowie. Albo redaktor był niezbyt dociekliwy lub ktoś odbierający telefon z wiadomością niedokładnie zanotował albo w Krakowie postanowiono zrobić komuś kawał.

O czym dokładnie mowa? Sprawa roznosi się o dwa budynki od XVIII wieku przylegające do kościoła świętego Idziego przy ulicy Grodzkiej, o których prof. Marian Sokołowski tak się wyrażał: "Wszystko to razem jest pełne wdzięku i tak zastosowane u podnóża góry zamkowej, że żaden artysta nie potrafiłby lepszego w tem miejscu stworzyć. Z którejkolwiek strony na tę grupę patrzymy, zawsze się ona wybornie przed nami rysuje i - od gotyckiego szczytu wysmukłego kościółka przez obniżające się linie murów i silniejszą, a jak kształtną masę zachowanego domku, przygotuje i prowadzi oko do szczytów Wawelu." Spójrzmy na to wyborne dzieło:

Widok kościoła św. Idziego z zabudowaniami przed przebudową, 1. dekada XX w. [źródło]
Przede wszystkim należy docenić wybitnego historyka sztuki prof. Sokołowskiego, który odrapane i zapuszczone rudery opisuje tak kwieciście, choć ich stan jest daleki od doskonałości.
Burzyć czy nie burzyć? W XIX wieku silnie walczono o "upiększanie" miasta Krakowa, o które postulował już pierwszy prezydent wybrany w dobie autonomii galicyjskiej - Józef Dietl. Nie do końca rozumiano wtedy jednak pojęcie zabytku i jego ogromną wartość, dlatego bez precedensu równano z ziemią zniszczone lub niepotrzebne zabudowania. Najgłośniejszą w historii Krakowa jest sprawa wyburzenia dawnego kościoła i szpitala św. Ducha, w celu zrobienia miejsca na nowy teatr miejski, przez co oburzony Jan Matejko "wyrzekł" się honorowego obywatelstwa miasta. Jeśli chodzi o budynki przykościelne św. Idziego to decyzję o wyburzeniu tłumaczono opinią konserwatora miejskiego (której w rzeczywistości nie było) oraz kontraktem kupna-sprzedaży z konwentem OO. Dominikanów, w którym to rzekomo zakonnicy wymuszali na gminie usunięcie wspomnianych budynków (co oczywiście też było nieprawdą).

Widok kościoła św. Idziego z zabudowaniami z Wawelu przed przebudową, 1. dekada XX w. [źródło]
Kto chciał bronić i dlaczego? Sprawa dwóch budynków przykościelnych była na wokandzie już od 1905 roku, kiedy po raz pierwszy oficjalnie padł pomysł ich wyburzenia. Na szczęście, w Krakowie znalazło się wielu światłych ludzi, którzy byli za chronieniem pamiątek przeszłości. Pierwsze za odrestaurowaniem domków opowiedziało się Towarzystwo Opieki nad Polskimi Zabytkami Sztuki i Kultury, które na własny koszt chciało odrestaurować budynki i przeznaczyć je na Muzeum Adama Mickiewicza. Następnie w wielu petycjach i wystąpieniach przeciwko wyburzeniu głos zabrali: wspominany prof. Marian Sokołowski, dr Stanisław Tomkowicz (konserwator zabytków), Towarzystwo Polska Sztuka Stosowana, a wraz z nim m.in. Stanisław Wyspiański, Leon Wyczółkowski, Julian Fałat i Teodor Axentowicz, Wydział Towarzystwa upiększania m. Krakowa i okolicy, Towarzystwo Miłośników Historii i Zabytków Krakowa, zakon OO. Dominikanów i wielu innych. Jako najważniejsze argumenty podawali malowniczość kompleksu, jego wartość historyczną, znaczenie kościoła i przylegających budowli jako całości oraz stosunkowo niski koszt restauracji.

Fragment ulicy Podzamcze z widocznym kościołem św. Idziego, 1926 [źródło]
I wreszcie dlaczego notka prasowa jest nieprawdziwa? Jeśli przejść się dziś naokoło kościoła św. Idziego to wyższy z budynków będących tematem tylu rozpraw nadal stoi na swoim miejscu. (Jeśli nie możecie się przejść polecam całkiem udany model 3D.) Nie wiem skąd w lwowskiej gazecie pojawiła się w 1909 roku informacja o decyzji na wyburzenie, ponieważ w kwietniu tego samego roku w Dzienniku Rozporządzeń m. Krakowa Prezydent zaznaczył, że kosztorysy restauracji są w przygotowaniu. Do renowacji przystąpiono jednak dopiero w 1911 roku, jak donosi "Nowa Reforma" z 29 lipca i na co wskazuje oficjalna decyzja Rady miasta z Dziennika Rozporządzeń na restaurację, na które przeznaczono 30,000 koron. Summa Summarum zdecydowano się na odnowienie okazalszego z dwóch domków (mur parterowego jest jeszcze widoczny na zdjęciu z 1926 roku).

Kościół św. Idziego, 1942-1944 [źródło]

Fragment prasowy pochodzi z "Kurjera lwowskiego" 1909, nr 565 (3 XII)

Bibliografia:
1. Dziennik Rozporządzeń m. Krakowa 1909, L. 6
2. Dziennik Rozporządzeń m. Krakowa 1911, L. 3
3. Z. Hendel, F. Kopera, Kościół świętego Idziego w Krakowie, 1905
4. F. Ziejka, Ocalić dla potomnych narodowe pamiątki w: "Czasopismo techniczne" 2009, z. 9


5 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe. Zawsze chetnie wracam na ta strone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za motywację do publikowania. Dobranoc i do jutra!

      Usuń
  2. Nawet nie wiesz, jak się wstrzeliłaś tą notką w moje aktualne potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nic takiego, pewne takie tajemnice ulicy Grodzkiej :)

      Usuń